Radwan - Noteć. Pomeczowe wywiady.

2017-06-05

Aktualizacja:

2017-06-05 15:49

Pomeczowe wywiady z trenerami oraz zawodnikami Radwana i Noteci Czarnków. 

PCT24.pl: Zafundowaliście dziś kibicom prawdziwy rollercoster. Co powiesz o dzisiejszym spotkaniu? 

Pomeczowe wywiady z trenerami oraz zawodnikami Radwana i Noteci Czarnków. 

PCT24.pl: Zafundowaliście dziś kibicom prawdziwy rollercoster. Co powiesz o dzisiejszym spotkaniu? 

Wojciech Kałużyński (Trener - Radwan Lubasz): Nie graliśmy tego co żeśmy sobie założyli przed meczem, cieżko nam się układała gra, przestraszyliśmy się stawkiale w przerwie powiedzieliśmy sobie parę męskich ostrych słów które na prawdę poskutkowały i wrócił stary, dobry Radwan. Efektem tego cztery bramki. Jestem bardzo zadowolony i dumny  z zespołu.

PCT24.pl: Do przerwy mecz był pod waszą kontrolą, co się stało po przerwie?  

Robert Solarek (Trener - Noteć Czarnków): Drużyna była zbyt pewna, dwa błędy młodego zawodnika, niepotrzebnie się podpaliliśmy. Do tego czerwona kartka, bramka jedna, druga i już się nie podnieśliśmy. Taka jest piłka. 

PCT24.pl: Lubasz dzisiaj grła o życie nie pomogliście im trochę w utrzymaniu? 

RS.: Nie! Na pewno nie! 

PCT24.pl: W pierwszej połowie koledzy z obrony Ci nie pomogli.

Tomek Helak (Radwan Lubasz): W pierwszej połowie meczu Noteć lepiej wyglądała na pewno w ofensywie a my w defensywie im po prostu zostawialiśmy za dużo miejsca na rozgrywanie piłki i się skończyło tym, że po dwóch błędach naszego zespołu Czarnków  prowadził do przerwy 2-0.

PCT24.pl: Co stało się w szatni w przerwie? W II połowie to nie był ten sam Radwan.

TH.: Po zejściu do szatni przy takim wyniku nastroje nie były jak wiadomo najlepsze, ale trener Kałużyński  po kilku mocnych słowach skierowanych do nas powiedział , że mamy wyjść i pokazać licznej zgromadzonej publiczności, że stać nas no dobrą grę i zakończyć mecz z korzystnym wynikiem. Dobrym ruchem trenera również była przeprowadzona zmiana którą dokonał zaraz po przerwie wprowadzając na boisko powracającego po kontuzji  Przemka Oelke, który ożywił naszą grę w ofensywie.  W drugiej połowie było widać bardziej agresywną grę naszego zespołu nikt nie odpuszczał walczył o każdy metr boiska co jak się okazało przyniosło bardzo dobre efekty w postaci czterech bramek dla naszego zespołu.

PCT24.pl: Co sądzisz o zachowaniu byłych zawodników Radwana w tym meczu?

TH.: Na pewno zachowania naszych byłych zawodników wychowanków Radwana Lubasz tak jak nie spodobały się kibicom Lubaskim, także w mojej osobie nie popieram takiego zachowania. Powinni pamiętać, gdzie stawiali pierwsze kroki w swojej przygodzie z piłką i mieć choć trochę szacunku do Klubu i kibiców.

PCT24.pl: Kibice długo nie zapomną Ci tej bramki:

Krystian Jarosz (Noteć Czarnków): Miałem okazję do oddania strzału i po prostu wykorzystałem sytuację.

PCT24.pl: A zachowanie po? To rzadkość by zawodnik strzelający bramkę swojemu byłemu klubowi okazywał radość w ten sposób: 

KJ.: Przed meczem poprosiłem w myślach o wsparcie ważnej dla mnie osoby tam "z góry" i w 30 minucie poczułem taką osobistą radość.To w żaden sposób nie miało urazić kibiców. Podniosłem palce ku górze jako znak swego rodzaju podziękowania

PCT24.pl: Końcowy wynik był efektem waszej słabości czy odpusciliscie Radwanowi?

KJ.: Od początku drugiej połowy wyszliśmy na boisko nieskoncentrowani na grze oraz zbyt pewni siebie. Jeszcze więcej chaosu wprowadziły niepotrzebne faule i zachowania niektórych zawodników (w tym czerwona kartka dla naszego gracza). Nerwowa atmosfera korzystnie wpłynęła na zawodników Radwana, a na nas wręcz przeciwnie. Na koniec chciałbym pogratulować Radwanowi wyniku w tym meczu i utrzymania się w Zina PKO. Do zobaczenia w następnym sezonie. 

 

 

źródło: pct24.pl

 

Dodaj komentarz